Powiadomienie, kciuk w górę, kolejny krótki filmik. Wiele z tych mechanizmów

2 min czytania

Powiadomienie, kciuk w górę, kolejny krótki filmik. Wiele z tych mechanizmów projektuje się po to, żebyśmy po prostu nie mogli przestać.

Spędziliśmy kolejny dzień w Szkole Podstawowej nr 3 w Redzie, rozmawiając z młodzieżą o tym, co dzieje się z ich emocjami i dopaminą, gdy wpadają w cyfrową spiralę. Warsztat „Zalogowani czy uwięzieni?” to nie było moralizatorstwo o szkodliwości ekranów. To konkretna próba zrozumienia, dlaczego tak trudno odłożyć telefon, gdy algorytm podsuwa nam dokładnie to, czego w danej chwili szukamy.

Razem z uczniami analizowaliśmy momenty, w których tracą kontrolę - od kompulsywnego scrollowania po czaty z AI, które czasem wydają się prostsze niż rozmowa w cztery oczy. Najbardziej wartościowe były te chwile, w których sami uczestnicy wyłapywali sygnały ostrzegawcze: to nagłe poczucie irytacji, gdy ktoś im przerywa, albo odruchowe sięganie po urządzenie bez żadnego konkretnego celu.

Nie dawaliśmy gotowych recept, bo te rzadko działają. Zamiast tego wspólnie budowaliśmy granice czasu online, które są faktycznie możliwe do utrzymania, i szukaliśmy sposobów na to, jak z pełną świadomością wracać do aktywności offline. Chodzi o uważność na własne nawyki i naukę samoregulacji w świecie, który cały czas walczy o naszą uwagę.

Pracujemy w ramach projektu „Echo relacji. Profilaktyka cyfrowych uzależnień w dobie sztucznej empatii”, który realizujemy we współpracy z Burmistrzem Miasta Redy.